Jak wybrać kanał alertów o awarii
Alert jest wart tyle, ile wynosi czas między zdarzeniem a reakcją człowieka. Dlatego pytanie nie brzmi, który kanał jest najlepszy, tylko który zobaczy właściwa osoba w godzinach, w których awaria kosztuje najwięcej. Sklep, który sprzedaje wieczorem, potrzebuje innego rozwiązania niż biuro rachunkowe pracujące od ósmej do szesnastej.
Przy wyborze liczą się cztery rzeczy: szybkość dotarcia, ryzyko, że wiadomość utonie wśród innych, możliwość przekazania alertu dalej oraz to, czy kanał pozwala uruchomić automatyczną reakcję. Poniższe kanały ocenione są właśnie pod tym kątem.
E-mail, kiedy wystarcza
E-mail jest najprostszy i działa wszędzie. Dobrze sprawdza się jako kanał podstawowy i archiwum, bo zostaje ślad z godziną zdarzenia. Słabością jest to, że skrzynka bywa zapchana, a powiadomienia na telefonie często są wyciszone poza godzinami pracy.
Praktyczna zasada: wskaż jako odbiorców co najmniej dwie osoby i jeden wspólny adres zespołu, a w telefonie ustaw dla nadawcy alertów wyjątek od wyciszenia. W planie Start w Niema.pl alerty o awariach obserwowanych dostawców przychodzą właśnie e-mailem.
Komunikator zespołu, kiedy liczy się reakcja w minutach
Alert na kanale zespołu widzi kilka osób naraz, więc nikt nie zakłada, że zajął się nim kolega. Można od razu napisać w wątku, kto sprawdza dostawcę, a kto uprzedza klientów. To przyspiesza ustalenie, po czyjej stronie leży problem, i skraca czas niewiedzy.
Ryzyko to szum. Jeśli do tego samego kanału trafiają setki innych powiadomień, alert zginie. Dedykowany kanał tylko na awarie rozwiązuje ten problem. Powiadomienia do komunikatora zawiera plan Zespół, razem ze stroną statusu dla klientów, na którą kierujecie pytających.
Webhook, kiedy reakcja ma być automatyczna
Webhook wysyła zdarzenie do Waszego systemu, który może samodzielnie otworzyć zgłoszenie, zmienić komunikat w aplikacji albo wstrzymać kampanię reklamową. To kanał dla zespołów z kimś, kto napisze integrację. Nie ma sensu, jeśli i tak wszystko robi jedna osoba ręcznie.
W Niema.pl webhook jest w planie Zespół. Dobrą praktyką jest zacząć od jednej automatyzacji, na przykład otwarcia incydentu, i dopiero potem dokładać kolejne, bo błędny automat potrafi narobić więcej szkód niż sama awaria.
Plan na pierwszy tydzień po uruchomieniu alertów
Dzień pierwszy: wypisz usługi, bez których firma nie sprzedaje, i przypisz do każdej osobę odpowiedzialną. Dzień drugi: ustaw odbiorców i wyślij próbny alert, żeby sprawdzić, czy nie ląduje w spamie. Dalej ćwiczcie jeden krótki scenariusz: kto czyta alert, kto pisze do klientów, kto kontaktuje się z dostawcą.
Po pierwszym prawdziwym incydencie przejrzyjcie historię awarii i zdecydujcie, czy kanał był właściwy. Czas wykrycia zależy od zdarzenia i nie jest gwarantowany, więc alert traktujcie jako dodatkowy sygnał obok własnych raportów. Jeśli po płatności automatycznie wystawiacie faktury, przy okazji sprawdźcie, czy program do fakturowania zgodny z KSeF nie jest kolejną zależnością, o której warto wiedzieć.
Ile to kosztuje i który plan wybrać
Start za 249 PLN miesięcznie netto obejmuje alerty e-mail dla 10 dostawców i usług oraz historię awarii. Zespół za 599 PLN miesięcznie netto obejmuje 50 usług, komunikator, webhook i stronę statusu. Do cen doliczany jest VAT 23 procent, a płatność roczna daje 50 procent zniżki.
Jeśli reaguje jedna osoba, zacznij od Start. Jeśli awarie rozstrzyga zespół, a klienci pytają o dostępność, wybierz Zespół. Szczegóły w cenniku, a przykład zastosowania dla sklepu w opisie monitoringu sklepu internetowego.